Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Zły weterynarz krzywdzi zwierzęta.!
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ola*
Administrator



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Pią 14:07, 04 Sie 2006    Temat postu: Zły weterynarz krzywdzi zwierzęta.!

Na weterynarzu spoczywa bardzo wielka odpowiedzialność. Za sczęście człowieka i za szczęście i życie zwierzęcia. To nie do pomyślenia żeby weterynarz mógł skrzywdzić zwierze.On po prostu musi się znać na swoim zawodzie. I dlatego nie mogę zrozumieć jak u mnie w mieście może być taki... nieodpowiedzialny człowiek. Nigdy nie m iałam do niego zaufania bo wydawał mi się dziwny(conajmniej).Ale teraz przeszedł samego siebie. Przed kilkoma dniami kupiłam sobie perską koteczkę.Ale wróciłam do domu i z całą pewnością stwierdziłam że to jest kocurek, choć właściciele zapewniali że to kotka- ponieważ byli z kociętami u weterynarza. W miocie było 5 kociąt i on stwierdził że 2 to kotki a 3 kocurki. Nastepnego dnia wybrałam się do weterynarza(innego) by odrobaczyć kotka i potwierdzić moje przypuszczenia lub im zaprzeczyć. Lekarz stwierdził obecność jąderek co wskazywało na kocurka. Po konsultacji z właścicielami wybraliśmy się do innego weterynarza który stwierdził że wszystkie kocięta w miocie to kocurki. Byłam zmuszona oddać persika, gdyż mam w domu już kocura. I usłyszałam o innej -psiej historii .Min o operacji sterylizacji, którą porzeprowadził weterynarz , błędnie stwierdzający płeć kociąt. Kilka tygodni temy przeprowadził sterylizacjęsuczki, która po jakimś czasie jednak zaszła w ciąże. Żle przeprowadzona operacja dała się we znaki i coś u suczki zaczeło się "peprać". Inny lekarz musiał usunąć płód i poprawnie przeprowadzić operację ryzykując życie suczki. To straszne, bo zły weterynarz -ten "człowiek" jest stary i chyba ślepy...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Pią 16:01, 04 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

to straszne co piszesz, powinno się coś z tym człowiekiem zrobić, bo przecież nie może tak bezkarnie krzywdzić zwierząt.

a co do określania płci to ja miałam w sumie zabawne zdarzenie. Sama wybierałam sobie kotka i miał być kocur. Ze znawstwem stwierdziłam że ten i zabrałam do domu. No ale jeszcze chciałam się upewnić u weterynarza. Ten potwierdził, że chłop na schwał. Zadowolona wróciłam do domu. CZas sobie płynłą, koteczek rósł, ale tak mu się czasami przyglądałam i po 2 -3 miesiącach zaczęło mnie niepokolić, że te klejnoty wcale mu nie rosną. No ale może... jak kotek miał pół roku znów postanowiłam go dokładnie obejrzeć bo coś mi tu nie pasowało. No więc okazało się że mam piękną koteczkę, która zresztą dała mi dwa piękne już tym razem na pewno kocury.
Ale w tej historii akurat nie było niczyjej winy w określaniu płci. Po prosut natura zrobiła mi psikusa. Bo jak już po pół roku dokładniej się kotu przyjrzałam to się okazało że kotka (szaro bury tygrysek) była tak umaszczona, że w wiadomym miejscu miała dwie kępki czarnego futerka a dookoła była szara. Więc jak miała te 6-8 tygodni to naprawdę to wyglądało jak dorodne jajeczka. Tyle że kotek urósł a jajeczka nie.
Powrót do góry
Ola*
Administrator



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Pią 20:21, 04 Sie 2006    Temat postu:

Jasne pomyłki mogą się zdarzyć ale rzeby dl A LEKARZA WETERYNARII? On przecież się musi znać na tym co robi. Ludzie straciili klientów na kociaki przez niego, bo ludzie pozamawiali to, co chcieli i teraz rezygnują...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 14:43, 06 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Kiedy ja byłam na zastrzyku z psem (owczarek niemiecki) weterynarz robił zastrzyk po pijanemu. Na szczęście zrobił to porawnie i nie odbyło się bez żadnych komplikacji.
A wracając do waszych sytuacji Olesiu ty znasz go i możesz dokładnie o nim powiedzieć. Zdarzją sie przypadki takie jak twój Beato- psikus natury.
Powrót do góry
Sardynka
Gość






PostWysłany: Pon 20:08, 07 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

To jest potworne. Ale mój wterynarz stara sie, aby szczepienia itp. jak najmniej bolały moje kotki.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 9:39, 08 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

HeyWszystkim:)
Sardynka-bardzo dobry pomysł na temat.Smile
To Sardynka niestety mimo ,iż takie historie, o których piszesz powinny być nie dopuszczalne to zdarzają sie na świecie...jest to straszny fakt nieodpowiedzialności ludzkiej.
Jestem akurat na etapie poszukiwania dobrego weterynarza ,który wykastruje mi kotka za jakieś 4 miesiące,rozglądam się już teraz bo nie chcę iść do pierwszego lepszego weta,Niestety cięzko jest znaleźc kogoś komu można zaufać...boję się strasznie tego zabiegu mojego kociaka....rzadko zdarzają sie komplikacje podczas wykonywania kastracji ale ja boję się że on się nie obudzi:(
Mam nadzieję,że wszystko będzie ok, i nie będziemy kolejnymi ofiarami "pseudo weterynarza"
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 11:08, 08 Sie 2006    Temat postu: Re: Zły weterynarz krzywdzi zwierzęta.! Zmień/Usuń ten post

Cytat:
Przed kilkoma dniami kupiłam sobie perską koteczkę.Ale wróciłam do domu i z całą pewnością stwierdziłam że to jest kocurek, choć właściciele zapewniali że to kotka- ponieważ byli z kociętami u weterynarza. W miocie było 5 kociąt i on stwierdził że 2 to kotki a 3 kocurki. Nastepnego dnia wybrałam się do weterynarza(innego) by odrobaczyć kotka i potwierdzić moje przypuszczenia lub im zaprzeczyć. Lekarz stwierdził obecność jąderek co wskazywało na kocurka. Po konsultacji z właścicielami wybraliśmy się do innego weterynarza który stwierdził że wszystkie kocięta w miocie to kocurki. Byłam zmuszona oddać persika, gdyż mam w domu już kocura.]




Dlatego właśnie jestem przeciwna kupowania kotów rasowych od kocich amatorów.W hodowli z prawdziwego zdarzenia taka sytuacja nie zdarzyłaby się, w rodowodzie widnieje płeć kota i jego pochodzenie -conajmniej 4 pokolenia wstecz.Wiem,że kotki z hodowli są drogie ale warto wydać więcej by zaoszczędzić przykrych rozczarowań.Zreszta wiele hodowli umożliwia płacenie w ratach:)a wydanie pieniedzy przy zakupie kociaka zaoszczedzi nam póżniejszych wydatków tzw. na własną rękę.Kotki wychodzą zwykle dwukrotnie zaszczepione i kilkakrotnie odrobaczone...więc biorąc kotka tańszego od amatorów zaoszczędzamy tylko teoretycznie.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 11:09, 08 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

poprzednia wiadomośią jest odp. na cytat Oli:)
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 11:35, 08 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Piszecie tu bardzo przykre zdarzenia z życia zwierząt. Głównie kotów.
Od Admina: Wampirek, szczerze mówiąc to lepiej żeby takich nie było...
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 11:49, 08 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

TAK NIESTETY JEST, NA FORUM OPISUJE SIĘ ROŻNE DOŚWIADCZENIA, MIĘDZY INNYMI PO TO,BY PRZESTRZEDZ INNYCH....I ZWRÓCIĆ UWAGĘ NA ISTNIEJĄCY PROBLEM.TAKIE JEST ŻYCIE,ŻE MY WŁASCICIELE NASZYCH PUPILI MUSIMY BYĆ OSTROŻNI WYBIERAJĄC DLA NASZEJ POCIECHY NAWET WETERYNARZA, KTÓRY MA DBAĆ O ZDROWIE NASZEGO ZWIERZAKA.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 11:56, 08 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

WŁAŚNIE OLESIA LEPIEJ CHRONIĆ NASZE ZWIERZAKI JAK TYLKO MOŻEMY PRZED TAKIMI ZDARZENIAMI:)
Powrót do góry
Ola*
Administrator



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Wto 11:59, 08 Sie 2006    Temat postu:

Poszukuję właśnie teraz kogoś kto sprzedaje rodowodowe kocięta perskie .Kupiłabym z hodowli ale jedyną przeszkodą jest... CENA. Mam oszczędności, które starczyłyby spokojnie na kota z hodowli.Zbierałam pieniądze przez 3 lata.Ale nie jestem jeszcze pełnoletnia.Potrzebuje zgody rodziców na wydanie tak dużej gotówki.Mama by się z pewnością zgodziła.Ale tata jest przeciwny.Rozumiem jego oburzenie bo wychował się na wsi,gdzie koty łapały myszy, piły mleko, i nikt się nimi za bardzo nie przejmował.Razz Ale próbuje przekonać. Myślę że jak znajdę kociaki z rodowodem tak do 400 zł i jeszcze poproszę dziadka o dołożenie się to napewno się zgodzi:) więc ciągle szukam.A może ktoś wie że ktos sprzedaje?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 12:41, 08 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Niestety nie znalazłam do tej pory hodowcy który sprzedałby za 400 zł rodowodowego kociaka, również przy okazji będę szukać dla Ciebie takiego hodowcy, na razie widziałam kilka ofert w internecie ale kotków bez rodowodu w okolicach 300 zł,
życzę byś znalazła uczciwego sprzedawcę
pozdrawiam
Powrót do góry
Ola*
Administrator



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Wto 13:01, 08 Sie 2006    Temat postu:

Już kilka razy pisałam do osób z warszawy którzy sprzedawali kocięta z rosdowodem za 350 i 400 zł.Ale juz nieaktuane byłoSad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 15:23, 08 Sie 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Trudno Ci będzie znaleść kota perskiego z rodowodem. Popytam się paru ludzi. Poszperam w necie. Coś może wyszukam. Jakby co to napiszę. Mam nadzieję że znajdziesz .
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 18:02, 07 Lis 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

To strszne z tym wetem. Ja osobiście zastanawiam sie nad studiami weterynaryjnymi, a to co piszecie to poprostu w głowie sie nie mieści. Chociaż w sumie i lekarze dla ludzi są niektórzy tacy. Mam nadzieję, że mój wet jest dobry. Z tego co go znam to jest fajny, można się go praktycznie o wszustko spytać i pogada, a jak mnie spotka na ulicy to pierwszy dzień dobry wali. A z tego co wiem to kompatancje też posiada.
Co do tanich kotków z rodowodem, to ja moja kocinkę kupiłam za 500zł, rodowodowy syberyjczyk, z wyprawką od royala, co prawda na kolanka, bo hodowli zakładać nie będę. Co prawda to taka okazja była, to w sumie był nie planowany miot, mieli noworodka i koty troche spuścili z oczu Wink a po za tym mieli już kolejne kociaki. Trzeba poprostu szukać a napewno można tarfić Very Happy
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Pią 13:57, 10 Lis 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

No ja za mojego Dinkiego zaplacilam 750 zł, ale bez rodowodu, bo z leca powyzej 1000zł. a ja nie zamierzalam zakladac hodowli, mam go na te wlasnie przyslowiowe 'kolanka'
Powrót do góry
Ola*
Administrator



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Pią 15:10, 10 Lis 2006    Temat postu:

jak sie szuka to sie znajdzie:) Jakbym mogła to za rodowodowego persa dałabym 800 ale rodzice sie niestety nie zgadzają... Sad Mam nadzieje ze znajde coś . Jeśli ktoś nie zakłada hodowli a nie chce jeździc na wystawy to rzeczywiście kot na kolanka jest odpowiedni:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 9:44, 25 Lis 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Olesiu nie wiem już jesteś gotowa na zakup kotka perskiego, ale znalazłam za 400zł kociaki rodowodowe tylko nie wiem gdzie są Tarnowskie Góry tu jest str tej hodowli [link widoczny dla zalogowanych] znalazłam ich ogłoszenie na Eurocity ( ja się odpowiednio szuka to nie jest to niebezpieczne) Tu am ci jeszcze link do tej strony z eurocity, pozostałe są już strasze albo od 500zł ale może akurat [link widoczny dla zalogowanych] Pozdrawiam
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Sob 10:00, 25 Lis 2006    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Znam weterynarza który zabił 3 koty.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Możesz usuwać swoje posty
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin