Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Wysterylizowana kotka siusia krwia :(

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pią 12:52, 06 Mar 2009    Temat postu: Wysterylizowana kotka siusia krwia :( Zmień/Usuń ten post

Witam.
Mam problem z moja 7 letnia kotka.Jak miala 3 miesiace wzialem ja ze schroniska i byla okazem zdrowia az do dnia kiedy zostala wysterylizowana.Po sterylizacji niemal odrazu zaczela sikac w mieszkaniu po kątach i coprawda poczatkowo sporadycznie ale z wiekiem coraz bardziej.Miala robione badania krwi oraz moczu i okazalo sie ze ma wielokrotnie wyzszy niz wskazuje norma poziom bialka w moczu.
Ostatnie badania miala 3 lata temu.Pozniej juz ponownych nie bylo tylko Pani Weterynarz probowala roznych specyfikow ale z moich obserwacji wynika ze bez najmniejszych rezultatow.

Wyniki z polowy 2006 roku:

BIOCHEMIA
Bialko calkowite w moczu : 140 mg/dL Norma: 10-30

BADANIE OGOLNE MOCZU
SG: 1.02
pH 6
LEU ++
NIT neg
Pro---
GLU norm
KET neg
UBG norm
BIL neg
ERY ++++

OSAD MOCZU
Nablonki plaskie NIELICZNE
Leukocyty 6-8 WPW
Erytrocyty swieze I EYLUGOWANE USIANE POLE WIDZ.
Kryszt. szczawianu wapnia LICZNE

Planuje w najblizszym czasie zrobic ponowne badania ale wyniki beda zapewne tylko gorsze bo od conajmniej roku bywa ze w moczu jest krew.
Zaznaczam ze odzywiana byla roznymi teoretycznie dobrymi karmami jak Royal Canin czy Acana i miala diete w postaci jedzenia tylko suchych pokarmow o zmniejszonej ilosci bialka.
Jednak zarowno dieta jak i rozne lekarstwa nic nie daly.
Z lekow ktore najdluzej dostawala pomijajac zastrzyki moge wymienic:
- FURAGIN
- MARBOCYL 5mg
- Felissimo

Dostajac zastrzyki i biorac leki jedyne co znikalo to krew jednak dalej siusiala regularnie w roznych domowych zakamarkach.
Akurat najmniejszym problemem jest fakt ze trzeba po niej codzienine czyscic w mieszkaniu bo jedyne co dla mnie istotne to zeby zmniejszyc jej cierpienia bo zapewne ja cos boli.Jak sie zalatwia ma grymas bolu na twarzy.
Bardzo ja kocham ale czuje sie calkowicie bezradny i nie wiem co robic i prosze Was o pomoc.
Z gory dziekuje za pomoc.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Pią 14:14, 06 Mar 2009    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

to bardzo smutne Crying or Very sad niestety nie wiem co zrobić Mad trzymam kciuki za koteczkę
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Czw 14:28, 19 Mar 2009    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Najnowsze wyniki.
USG wykazalo ze z nerkami jest raczej wszystko dobrze a bynajmniej tak powiedzial weterynarz wiec musze mu ufac natomiast pecherza mimo kilku prob nie udalo sie na USG obejrzec bo kotka stale jest "pusta".Poprostu siusia czesto i ciezko trafic na chwile gdy jest "pelna".
BADANIE MOCZU - 16.03.2009
Biochemia Substraty
Białko całkowite w moczu 323 mg/dL norma [10-30]
Analityka ogólna
SG 1,02
pH 7
LEU 500/ul
NIT pos
PRO -
Wynik zmieniony regulami
GLU norm
KET neg
UBG 1mg/dl
BIL 1mg/dl
ERY 250/ul
Osad moczu
Nabłonki płaskie NIELICZNE
Leukocyty POJ,WPW
Erytrocyty swieże GĘSTO USIANE POLA WIDZ,
Kr.trójfosf. amon-magn DOŚĆ LICZNE
Flora bakteryjna DOŚC LICZNE BAKTERIE

BADANIE KRWI
Wykonano biochemię krwi:
Alfa-amylaza : 1050,00
ALT (GPT) : 46,50
AST (GOT) : 39,80
Bilirubina : 0,66 mg/dl
AP (Fosfataza zasadowa) : 28,60
Gamma GT: 8,46 U/l 37 C
Kreatynina: 1,68 mg/dl
Mocznik: 59,50 mg/dl

Co ciekawe w badaniach sprzed 3 lat wyszlko ze moja kotka ma OKSALITY a teraz w bdaniu moczu nie ma o nich slowa natomiast jest wyraznie napisane ze ma STRUWITY.
Tak wiec kotka zapewne ma i te i te bo przeciez OKSALITY same nie zniknely.
Zakupilem po konsultacji z weterynarzem 6 kg paczke ROYAL CANIN URINARY s/o HD i mam nadzieje ze jakos jej na te Struwity pomoze.Natomiast co z OKSALITAMI bo zakladam ze ciagle sa to naprawde nie wiem i weterynarz chyba takze.
Wnioskuje ze kotka ma zapalechnie pecherza bo bardzo ciezko znosi usg.Gdy tylko sonda przyciska jej pecherz to bardzo krzyczy i probuje sie wyrwac za wszelka cene tak ze trzeba ja trzymac za dolne i gorne lapki.
Poki co kotka dostala rozne zastrzyki w tym jeden ze specyfikow zwie sie Dexamethasone a drugi ktorego nazwe zapisalem to CONVENIA.
CONVENIA to podobno bardzo nowoczesny antybiotyk i mam nadzieje ze tak jest i ze jest skuteczny bo cena jednego zastrzyku to 60 zl ale wykonuje sie go raz na dwa tygodnie i to pocieszajace.
Poza tym podaje kotce dwa razy dziennie po 1/4 tabletki Furosemid i Nospe.
Jak juz zastrzyki sie skoncza mam podawac kotce Encorton 1 tabletke dziennie.
Poki co nie moge nic wiecej napisac odnosnie skutkow bo po 2 dniach badan dopiero wczoraj rozpoczelo sie leczenie.
Bede wdzieczny za wszelkie uwagi i analizy wynikow jak i lekarstw.
Powrót do góry
spinoo
Hodowca



Dołączył: 05 Gru 2007
Posty: 516
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 14:57, 19 Mar 2009    Temat postu:

Zapytaj weta bo , jeżeli jest to np zapalenie pecherza to zaleca się na osonę scianek a tym samym na regenerowanie tkanki pecherza która jest niszczona na skutek stanu zapalnego lek cystaid to biało czerwone kapsułki . Mozna je podawać bardzo długo . On nie leczy a wzmacnia osłone pęcherza

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Śro 13:30, 25 Mar 2009    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

spinoo napisał:
Zapytaj weta bo , jeżeli jest to np zapalenie pecherza to zaleca się na osonę scianek a tym samym na regenerowanie tkanki pecherza która jest niszczona na skutek stanu zapalnego lek cystaid to biało czerwone kapsułki . Mozna je podawać bardzo długo . On nie leczy a wzmacnia osłone pęcherza


Dziekuje za podpowiedz zapytam o to weterynarza przy nablizszej wizycie. Chociaz moja kotka uzywala przez pol roku Felissimo ktore tez mialo odnowic nablonek ale nie stwierdzilem zadnej poprawy zdrowia.
Mam tez pytanie czy Twoim zdaniem droga leczenia ktora obral weterynarz jest prawidlowa ?
Po tygodniu zastrzykow kotka juz dostaje tylko tabletki i co 2 tygodnie bo tyle podobno wynosi dzialanie ma dostawac ta Convenie.Czy ta Convenia jest tak dobra jak jej cena na to wskazuje ?
Ujme to inaczej czy sa jakies nowsze metody leczenia lub lekarstwa lepsze ? wezmy pod uwage wszystko mozliwe nawet wyzsza cena tu nie jest wieksza przeszkoda zalezy mi glownie na tym by kotka byla zdrowa.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 13:34, 25 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Pią 10:31, 11 Wrz 2009    Temat postu: Zmień/Usuń ten post Usuń ten post

jak sie ma kotka?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Możesz usuwać swoje posty
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin