Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Kastracja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beta
Gość






PostWysłany: Wto 16:37, 04 Lut 2014    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Dzieki Sissi ,zdecydowalam sie,bo on jest taki biedny, placze.Zanim by do niego przyjechala dziewczyna, to by troche potrwalo,bo musielibysmy pojezdzic na wystawy,porobic znajomosi,pozdobywac tytuly.On naprawde widac,ze sie meczy i nie wie co sie z nim dzieje.Probuje atakowac biednego Teodora,on tez nie wie co sie dzieje. Guy with axe

Ostatnio zmieniony przez Beta dnia Wto 19:07, 04 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Berike
Moderator



Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 803
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:29, 04 Lut 2014    Temat postu:

135 EUR? chyba zmieniam profesję i lecę do DE:) ja płaciłem za kastrację ze wszystkim 100 ale PLN Razz

Moje łobuzy wszystkie mają poobcinanie to i tamto i uważam je za najwspanialsze koty na świcie Wink jednak wiem, że do hodowli już ich nigdy nie "wykorzystam", a kiedyś chciałbym mieć taką, ale pewnie jeszcze sporo wody w Odrze upłynie zanim to się stanie:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vita-Alexa
Administrator



Dołączył: 24 Mar 2012
Posty: 3168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:51, 04 Lut 2014    Temat postu:

Beatko będzie dobrze, u kocurków to tylko mały zabieg.Będziemy trzymać kciuki za Szafirka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:55, 04 Lut 2014    Temat postu:

Beatko,nieźle drogi ten zabieg w DE..
Ja rok temu za kastrację płaciłam jakoś 100 zł albo 120 zł max,już nie pamiętam dokładnie.Zabieg trwa kilkanaście minut,ale wiadomo,że samym zabiegiem nikt się tu nie martwi,tylko narkozą,bo jednak jakiś czas kot jest nieprzytomny.
Ja strasznie się bałam..Od chwili oddania kota do weta do czasu tel pani wet,że mogę odebrać Franka,nie mogłam przez chwilę usiedzieć na miejscu..Pod koniec oczekiwania to już nawet sobie uroiłam,że pewnie coś się wydarzyło,miałam ściśnięty żołądek,brzuch mnie z nerwów bolał,po samym zabiegu kot przez cały dzień był nieco" naspidowany",ale następnego ranka był już jak nowy i u Ciebie Beatko też tak będzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vita-Alexa
Administrator



Dołączył: 24 Mar 2012
Posty: 3168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:01, 04 Lut 2014    Temat postu:

Ja na zabieg zawoziłam oba kotki-na 9 rano, a odbierałam po południu o 16 wybudzone. Puszek już rozrabiał w lecznicy tak mi mówił wet.Potem w domu oba jeszcze spały a ja czuwałam nad nimi.Wieczorem Puszek już jadł, załatwiał się a na drugi dzień brykał.Psotka po dwu dniach doszła do siebie, jeszcze ja denerwował ten kubraczek, musiałam go jej zdjąć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:04, 04 Lut 2014    Temat postu:

Vito,ja zawoziłam kota na 9 rano,a odbierałam już o 12 i chwilę przed moim przyjściem kot był wybudzany i jechał ze mną do domu już Franuś na siedząco nawet,choć wiadomo,jak to po narkozie,lekko zawirowany był.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Arizona dnia Wto 19:05, 04 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vita-Alexa
Administrator



Dołączył: 24 Mar 2012
Posty: 3168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:15, 04 Lut 2014    Temat postu:

Arizonko ja kastrowałam/sterylizowałam 11 lat temu, pewno wtedy były inne środki .A Psotka miała w łapce wenflon, zdjęty jak ja odbierałam.
Fajnie się pisze-wszystko będzie ok, ale czasami jest ten 1% komplikacji.
Nawet czasami trafiają się komplikacje tej samej osobie przy dwu różnych kotach.Wiem o takim przypadku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Wto 19:26, 04 Lut 2014    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Kochani dziekuje wam za slowa pocieszenia.Obiecajcie mi,ze w piatek bedziecie za biedaka trzymac kciuki.
Ja tez nie musze nikomu udowadniac,ze moj koty sa piekne.Dla mnie sa najpiekniejsze,a jakie madre,to po pani. Wink Laughing Laughing
Berike cena jest na prawde straszna,dlatego napisalam ja jako ciekawostke.
Wiecie jakie fajne uslyszalam okreslenie na kastraty-wydmuszki. Laughing


Ostatnio zmieniony przez Beta dnia Wto 19:29, 04 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Vita-Alexa
Administrator



Dołączył: 24 Mar 2012
Posty: 3168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:28, 04 Lut 2014    Temat postu:

Wydmuszki. fajnie. Szafirek straci klejnoty, kciuki będą trzymane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:29, 04 Lut 2014    Temat postu:

Wiadomo,że podenerwować się trzeba i nic tu nie zmieni,że napiszemy Beatce,że wszystko będzie ok.
Jednak kastracja trwa krócej więc i ryzyko komplikacji związanych z narkozą mniejsze.

Vito,ja pytałam wetkę,czemu tak szybko Franka mam odebrać i że słyszałam,że niektóre koty jadą na 9,a wracają o 16,to się dziwiła,jedyne co mi zasugerowała,że jeśli kot jest poddawany zabiegowi w dużej lecznicy,to one już tam po zabiegu sobie dochodzą do siebie w sali obok,czekają i dlatego tak długo to wszystko trwa,bo jest więcej zabiegów danego dnia.

Ja kastrowałam Franka u pani wet w gabinecie.Mam do niej pełne zaufanie.O 9 oddałam Frania i miałam czekać z 2h na tel,ale się przedłużyło i jak przyszłam po Frania,to już był wybudzony.Co prawda wetka mi opowiadała wszystko,ale ja z tych nerwów nie pamiętam połowy rzeczy,cieszyłam się,że Franio wybudzony i mogę go zabierać do domu.W gabinecie trochę się trząsł,także dostał termofor,kocyk,ale jak tylko znalazłam się z nim poza gabinetem,to od razu się uspokoił,jakby wiedział,że po stresie bo idzie do domu.Chyba z 3 h po zabiegu zrobił siusiu w kuwetce już,wszystko było ok,jedynie był trochę zawirowany i dopiero o 22,23 zasnął.Na drugi dzień kotrola u weta,Franio już pod gabinetem miauczał,nie chciał iść,także po zbadaniu sam wszedł do transportera i miauczał,żeby do domu iść Very Happy


Beatko,będziemy w piątek trzymać kciuki:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Wto 19:31, 04 Lut 2014    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Vita-Alexa napisał:
Arizonko ja kastrowałam/sterylizowałam 11 lat temu, pewno wtedy były inne środki .A Psotka miała w łapce wenflon, zdjęty jak ja odbierałam.
Fajnie się pisze-wszystko będzie ok, ale czasami jest ten 1% komplikacji.
Nawet czasami trafiają się komplikacje tej samej osobie przy dwu różnych kotach.Wiem o takim przypadku.

Vitus Ty to umiesz pocieszyc,teraz to jestem na prawde spanikowana.
Powrót do góry
Beta
Gość






PostWysłany: Wto 19:53, 04 Lut 2014    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Vitus dziekuje,tez trzymajcie mocno kciuki.Mnie juz dzisiaj boli brzuch ze strachu.
Vito jak myslisz,o ktorej godzinie najlepiej mu dac ostatni posilek.Jedzie na osma rano?Reszta towarzystwa niestety tez bedzie glodowac w nocy.


Ostatnio zmieniony przez Beta dnia Wto 19:54, 04 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Milia
Przyczajony tygrys



Dołączył: 14 Sie 2013
Posty: 219
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:12, 04 Lut 2014    Temat postu:

Będę trzymać kciuki za Szafirka. Ja dziś byłam z Winstonem i umówiłam go na kastracje w czwartek za tydzień. Odnalazło się też zagubione w pachwinie jądro. Myślałam, że umrę ze śmiechu jak pani doktor go obmacywała po brzuchu, a ten leżał rozwalony z przymrużonymi oczami tak mu miło było. Sam zabieg też mnie mało nie będzie kosztował ze względu na jego wnętrostwo - od 250 do 300 zł.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:48, 04 Lut 2014    Temat postu:

Beatko,Milio,wszyscy tu trzymamy kciuki za Wasze kocurki:)

Beatko,jak ja jechałam na 9 tą rano,to kot o 22 chyba jadł ostatni posiłek,ale też wetka mi mówiła,że spokojnie może to być o wiele mniej godzin przed zabiegiem,gdyż ona stosuje leki nie wywołujące wymiotów,więc nie ma stracha,że treść żołądkowa się cofnie.
Franio miauczał rano,głodny był,ale skończyło się na tym,że w końcu dał za wygraną i poszedł na balkon spać.


A ja w sobotę rano idę na szczepienie i też się stresuję,tak ogólnie,samą wizytą,pakowanie kota do transporterka itd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Wto 20:50, 04 Lut 2014    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Beda w nocy glodne kotki, Wink
Milia ,dziekuje,tez bede za Winstona trzymala kciuki.
Karolciu taka wizyta u weta,tez jest stresujaca.


Ostatnio zmieniony przez Beta dnia Wto 20:54, 04 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Vita-Alexa
Administrator



Dołączył: 24 Mar 2012
Posty: 3168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:55, 04 Lut 2014    Temat postu:

Jak oddawałam kotki na zabiegi to jeszcze je trzymałam do zastrzyku znieczulającego, potem zostały zabrane na salę operacyjną.Była jeszcze jedna vczarna kotka na sterylke i od razu na zabieg usuwania przepukliny.Potem przy odbiorze patrzyłam czy to są oba moje kotki Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:58, 04 Lut 2014    Temat postu:

Heheh,Vito,no nieźle,a jakby tak Ci kotka zamienili ?Very Happy

Beatko,masz rację,dla mnie tylko stresu nie ma,jak idę sama do weta o coś zapytać albo jak ostatnio nosiłam kał do badania,choć i tak po pierwszej kupce przez chwilę się martwiłam,że nie daj boże wyjdą jakieś tasiemce,ale jak się okazało,że pierwsza kupka ok,to przy drugiej i 3ciej już się wyniku nie bałam Very Happy

A teraz lekki stres jest,bo trzeba będzie kota obejrzeć,zważyć,zmierzyć temp,a Franek agresywnie reaguje na weta,od razu parska,prycha,gryzie..Jednak to nie pobieranie krwi,tylko rach ciach wszystko,więc mam nadzieję,że wszystko pójdzie gładko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vita-Alexa
Administrator



Dołączył: 24 Mar 2012
Posty: 3168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:01, 04 Lut 2014    Temat postu:

Na zabiegi pojechałam zapisać kotki 2 tygodnie wcześniej , dostałam też karteczkę z opisem-jak postępować przed zabiegami i po zabiegach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:05, 04 Lut 2014    Temat postu:

Ojaa,aż tak.U mnie było tak,że sobie wybrałam termin,godzinę,powiedziałam wetce i od razu byłam zapisana.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vita-Alexa
Administrator



Dołączył: 24 Mar 2012
Posty: 3168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:14, 04 Lut 2014    Temat postu:

Ja właściwie pojechałam na targ na zakupy a że lecznica jest blisko to podeszłam zapytać i zdecydowałam się zapisać kotki na operacje.Właściwie się przymierzałam abym miała 3 dni wolnego na dopilnowanie-majowy weekend1-3.05.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 8 z 9

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Możesz usuwać swoje posty
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin