Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Kastracja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beta
Gość






PostWysłany: Śro 14:29, 01 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Tez tak moze byc,ale czytalam gdzies,ze koty sa bardzo zazdrosne.

Watek o zazdrosci przenioslam do dzialu Koty


Ostatnio zmieniony przez Beta dnia Śro 14:47, 01 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:24, 01 Maj 2013    Temat postu:

Fakt,Franio ma iście bezstresowe życie,jednak strasznie mi przykro było,jak patrzyłam na kicię podczas próby pobrania krwi.Przez 5 minut kot prychał,warczał,syczał.Na pewno był wówczas zestresowany.
Wet powiedziała,że kolejne badanie profilaktycznie trzeba będzie zrobić ze znieczuleniem czy czymś podobnym.W każdym razie takie metody się stosuje przy dużych zwierzętach oraz zwierzętach,które są agresywne i nie da rady ich zbadać.A Franek właśnie taki jest.Wystarczyło,że pani wet dotknęła lekko ręką Franka,a potem przyłożyła delikatnie słuchawkę do serduszka,a Franek już się najeżył i warczał.Nie był to przyjemny widok.Dlatego nie wyobrażam sobie jakichś kontrolnych badań krwi kiedyś.A specjalnie znieczulać kota to też masakra.No chyba,że z biegiem czasu kicia będzie nieco spokojniejsza podczas badań.
Tak czy inaczej,badania+kastracja to był na pewno duży stres.Zadziwiające też jest to,że wystarczyło wyjść z gabinetu,a kot przestawał miauczeć.

Jestem ciekawa jak Franio zareaguje na innego kota.Póki co,jedyny jego kontakt z innym zwierzęciem,to gołąb na parapecie za szybą.
Jak wczoraj wychodziłam z kicią z gabinetu,to nieopodal stał jakiś wredny facet z psem.I jak zobaczył,że mam w transporterku kota,to tupnął nogą,chciał kota wystraszyć.W ogóle patrzył się z pogardą.Pewnie gdyby mógł,to by poszczuł psem.Miałam ochotę coś za przeproszeniem "dziadowi" powiedzieć,ale,że zależało mi,by jak najszybciej być z kicią w domu,to darowałam sobie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:50, 01 Maj 2013    Temat postu:

Ja w dużej lecznicy jeszcze nigdy nie byłam.Franek chodzi do zwykłego gabinetu weterynaryjnego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Śro 20:54, 01 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

To okropny czlowiek.Dobrze ,ze nie wdalas sie z nim w dyskusje.
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:02, 03 Maj 2013    Temat postu:

Dokładnie.Jeszcze może i mnie poszczułby psem.Na takiego właśnie wyglądał.

Franek już chyba całkiem zapomniał o zabiegu,bo bryka,że hoho.Wczoraj takie biegi urządzał,że znów drzwi "fruwały".
Każdego ranka kicia po jedzeniu przychodzi do łóżka i kładzie się obok mnie:)
A wczoraj jak wróciłam w nocy do domu,Franio robił "auu". Chyba mu nie pasowało,że ładnych kilka godzin był w domu sam.Tak czy inaczej rozbrykał się tak,że chyba z dobrą godzinę biegał z piłeczką po całym mieszkaniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Pią 21:24, 03 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Bardzo sie ciesze,ze wszystko wrocilo do normy.Tak samo bylo z Dorkiem.Tylko w dzien kastracji byl troche inny.
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:00, 04 Maj 2013    Temat postu:

Dziś Franek przeszedł samego siebie.Od rana biega jak wariat.Chyba ta pogoda tak na niego działa.Dziś wyszło słońce i kota aż roznosi energia,a przez ostatnie dni,kiedy było pochmurno i deszczowo,kicia jakby też nieco mniej ochoty na zabawę miała i w ciągu dnia więcej spała,a zaczynała szaleć późnym wieczorem.

Beatko..tak czytam,czytam i przez dłuższą chwilę myślę: O jakiego Dorka chodzi? Hahaha.No przecież wiadomo,że o Teodorka:D


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Arizona dnia Sob 12:00, 04 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Sob 13:05, 04 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Karolciu mam wrazenie,ze koty reaguja na pogode.Cezara w ladny dzien nie sposob utrzymac w domu.
Dorek to oczywiscie moj Teodorek.Raz jest Teos a ninym razem Dorek.
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:27, 04 Maj 2013    Temat postu:

Coś w tym jest.Dziś Franek w słoneczku na balkonie polował na muchę.Dobrze,że mój balkon jest kryty,inaczej kota miałabym już na zewnątrz dawno.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Sob 22:02, 04 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Balkon jednak powinien byc zabezpieczony.
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:47, 05 Maj 2013    Temat postu:

Jakbym miała odkryty,niezabezpieczony balkon ani możliwości jego zabezpieczenia to kot nigdy na balkonie by nie był.
Na szczęście u mnie jest bezpiecznie i kotek może się do woli na balkonie bawić i wylegiwać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Nie 12:14, 05 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Swietne warunki ma Franio.
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:22, 05 Maj 2013    Temat postu:

Marzy mi się,że kiedyś będę mieć dom z ogrodem i zrobię dużą wolierę,tak,że koty będą mogły non stop sobie biegać na świeżym powietrzu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KociaraNaStoDwa
Kotospec



Dołączył: 14 Gru 2012
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:07, 06 Maj 2013    Temat postu:

U nas Misia na balkon nie wychodzi, bo balkon jest taki że właściwie nie idzie zabezpieczyć. Ale ona jest wychodząca, więc balkon jej nie potrzebny. Spędza na dworze tyle czasu ile chce, a i tak prawie nigdy nie wychyla się poza nasze ogrodzenie. "Ile czasu chce" kończy się wieczorem, wtedy zawsze wołam ją do domu. Mimo że ma zrobione spanie i domek, wolę, żeby była w domu. Zawsze będzie bezpieczniej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KarmyDlaPsaiKota_pl
Zaglądacz



Dołączył: 27 Lut 2013
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 15:22, 17 Maj 2013    Temat postu:

Najgorzej jeśli mieszkamy w bloku na wyższych piętrach,wtedy nie trudno o wypadek,dlatego w miarę możliwości należy oczywiście zabezpieczyć balkon,jednak z doświadczenia wiem jak w praktyce jest to trudne do zrealizowania.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Śro 23:47, 29 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Natknelam sie na ten artykul, na temat wczesnej kastracji.
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:13, 30 Maj 2013    Temat postu:

Że już nie wspomnę o tym,że narkoza u 2-3 miesięcznego kotka na pewno nie jest obojętna..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Czw 17:19, 30 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Wychodzi na to,ze wszyscy na tym forum nie jestesmy za wczesna kastracja.Na forach,gdzie jest duzo hodowcow,popieraja wczesna kastracje.
Powrót do góry
Iva
Kotospec



Dołączył: 06 Maj 2013
Posty: 560
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:25, 30 Maj 2013    Temat postu:

Hodowcy są za wczesną kastracją bo chcą mieć pewność , że ten kto kupił kotka na kolanka na pewno nie będzie go rozmnażał .
Nie wierzę , że prawdziwi miłośnicy kotków z dobrych hodowli , którzy muszą doskonale znać ich biologię i oczytani są w literaturze z zakresu ich zdrowia rzeczywiście są zwolennikami wczesnej kastracji . Ja w ogóle jestem przeciwniczką kastracji , ale rozumiem , że tak długo jak nie będzie bezpiecznych środków zapobiegających niepotrzebnym rozrodom jest to konieczność na razie bez alternatywy . Czytałam dużo na temat kastracji i wcale nie jest to taki bezpieczny zabieg. A u malutkiego kociaczka problemy się potęgują . Mikrochirurgia jest w powijakach nawet u ludzi co dopiero u kotków .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Wto 14:35, 04 Lut 2014    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Jak juz wspomnialam w innym temacie w piatek Szafir ma kastracje.
Nie pomoglo,ze Teos byl kastrowany i to nie piewszy raz to przechodze,jestem przerazona.
Kochani czekam na wasze cenne rady,bo moge przeciz o czyms zapomniec.
Chialam jeszcze dodac,ze kastracja u mnie kosztuje,ze wszystkim 135 €.To taka ciekawostka. Rolling Eyes


Ostatnio zmieniony przez Beta dnia Wto 15:35, 04 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 7 z 9

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Możesz usuwać swoje posty
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin