Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Kastracja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beta
Gość






PostWysłany: Nie 17:54, 28 Kwi 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Moj Cezar po operacji mial taki kolnierz,a Teodor po kastracji nie mial.Tylko patrzylam,zeby sie nie lizal.Tak na prawde Teos wcale nie chcial sie lizac.

Ostatnio zmieniony przez Beta dnia Nie 17:55, 28 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:00, 28 Kwi 2013    Temat postu:

Chyba profilaktycznie się zaopatrzę.Ale na pewno od kołnierza mój kot też dostanie szału.Zobaczymy,jak to jutro będzie.Bo jak będzie lizać,to przecież mu nie powiem,żeby przestał.A np.w nocy mogę nie zauważyć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Nie 18:17, 28 Kwi 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Jednak taki konierz dla kota to tez stres.Cezar o wszystko sie zachaczal,az przykro bylona na to patrzec.
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:00, 28 Kwi 2013    Temat postu:

Będę się martwić kołnierzem po fakcie.Póki co,cały dzisiejszy dzień jestem "do tyłu". Niby coś robię,ale w zasadzie nie ma z tego żadnego efektu.Nawet i smaczna kolacja mi nie w głowie.
Ach,niech już będzie po wszystkim.Oczywiście tylko ja się tak przejmuje.Dzwoniła moja mama i mówi,że to rutynowy zabieg i ona w ogóle się nie stresuje i ja też powinnam wyluzować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 6:34, 29 Kwi 2013    Temat postu:

Za niecałe 2 godziny wychodzimy z Frankiem.
Zaciszne legowisko dla kici przygotowane.
Byleby już było po wszystkim:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Pon 12:28, 29 Kwi 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Karolciu,trzymam mocno kciuki.
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:44, 29 Kwi 2013    Temat postu:

Jestem już z kicią w domu.Wszystko poszło gładko.Jedynie jak weszłam do gabinetu,to kicia siedziała już w transporterku na termoforach i kocyku i się trzęsła.Opatuliłam ją szybko 2oma kocykami i szybko zabrałam do domu.W domu po 10ciu minutach kot zaczął normalnie chodzić,może lekko się chwiał,ale próbował nawet skakać na kanapę,więc musiałam cały czas go pilnować,by tego nie robił.W efekcie obecnie zamknęłam go w tzw.przedpokoju.Na podłodze ma duże legowisko na materacyku i kocykach.Tam też nie może nigdzie wskoczyć.Musiałam zrobić sobie w końcu coś do jedzenia,bo nie dość,że wstałam o 5,to rano tylko herbatę wypiłam.Niestety kot za mną do kuchni wejść nie może,bo próbował skakać na parapet,więc szybko go wyprowadziłam.
Teraz Franuś leży,ale do spania się nie wybiera.Byłam pewna,po tym co naczytałam się w internecie,że kot po zabiegu będzie cały dzień nie do życia,że najprawdopodobniej będzie spać,a tak naprawdę Franek przed chwilą leżał na boku i łapką próbował wturlać papierową kulkę pod kocyk.Robił już siku w kuwecie.Tak wgramolił się do niej nieco nieporadnie,ale praktycznie rzecz biorąc nic mu nie jest.
Jutro idziemy na kontrolę.Wet mówiła,że Franio bardzo ładnie się wybudzał,i jak tylko doszedł do siebie,od razu zaglądał pod ogon i patrzył,co tam mu wycięto.

Dzięki,że trzymaliście kciuki:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Pon 16:04, 29 Kwi 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Karolciu mysle,ze nie powinnas go zostawiac samego.Powinien teraz czuc Twoja milosc,gdyz dzisiejszy dzien na pewno byl dla niego bardzo stresujacy.
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:26, 29 Kwi 2013    Temat postu:

Zostawiłam go samego na czas,kiedy robiłam obiad,bo inaczej padłabym z głodu.Poza tym cały czas jestem z Franiem.On jedynie co jakiś czas ociera się o mnie pyszczkiem i mrucz,a poza tym to nie szuka jakoś kontaktu,woli sobie leżeć na środku pokoju i obserwować.Odkąd wrócił z zabiegu,nie spał jeszcze.Turla papierek.Pilnuję,żeby nigdzie nie wskakiwał.
Zastanawiam się kiedy zaśnie.Na pewno jest wykończony.Chociaż z drugiej strony narkoza itd też pewnie rozstroiła trochę organizm.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Pon 19:02, 29 Kwi 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

To chyba dobrze,ze nie spal,za to w nocy bedzie spal i Ty tez bedziesz mogla spac.Karolinko czy Franio ma kolnierz?

Ostatnio zmieniony przez Beta dnia Pon 19:04, 29 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:08, 29 Kwi 2013    Temat postu:

W dodatku nie siedzi na żadnym z legowisk,które dla niego zrobiłam.Na pewno wolałby leżeć na fotelu,kanapie,parapecie albo balkonie.Jednak pilnuję,żeby nie wskakiwał,więc leży na dywanie.Mam nadzieję,że w końcu zaśnie.

Beatko,Franio nie ma kołnierza.Nie wylizuje również rany.Po przyjściu od weta przez chwilę coś lizał w okolicy ogona i to wszystko.

Franio chyba niedługo zaśnie.Wyłożył się na posłaniu.Przykryłam go kocykiem,leży,mruczy,więc pewnie sen go łapie.Całe szczęście.Trochę i ja odpocznę,bo padam z nóg.
Jutro idziemy na kontrolę,a ranka tak czy inaczej ma się wygoić w ciągu 10ciu dni.
Franuś był taki dzielny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Arizona dnia Pon 21:26, 29 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Wto 12:12, 30 Kwi 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Karolciu jak czuje sie dzisiaj Franio i czy byliscie juz na kontroli?
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:22, 30 Kwi 2013    Temat postu:

Dopiero idziemy.Franio dziś rano i przed południem odsypiał,także nie miałam serca go targać do weterynarza.Idziemy o 15,bo od 13 do 15 wet ma przerwę w gabinecie.
Franio czuje się dobrze.Tak czy inaczej wet zobaczy,czy rana dobrze się goi.
Wczoraj po narkozie kot miał rozszerzone źrenice,dopiero dziś ma normalne oczy.Pewnie dlatego wczoraj tak długo nie mógł zasnąć.
Kicia już je.Na razie dawałam tylko mokre.Wodę też piła.Siusiu to nawet wczoraj zrobił kot łącznie 4 razy.Dziś od samego rana 2,także chyba wszystko ok.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Arizona dnia Wto 12:23, 30 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KociaraNaStoDwa
Kotospec



Dołączył: 14 Gru 2012
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:17, 30 Kwi 2013    Temat postu:

Dobrze, że z Frankiem wszystko w porządku i że tak świetnie zniósł kastrację. A tak się martwiłaś Smile Chociaż wcale Ci się nie dziwię.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez KociaraNaStoDwa dnia Wto 15:17, 30 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:51, 30 Kwi 2013    Temat postu:

Właśnie wróciliśmy z wizyty kontrolnej u weta.Wszystko ładnie się goi.Tylko Franek już wyczuwa,kiedy zbliżamy się do gabinetu,bo od razu zaczyna pomiaukiwać.Co najlepsze,wet obejrzała Franka,z czego on oczywiście był średnio zadowolony,więc po wszystkim włożyłam go od razu do transporterka,a z panią wet jeszcze chwilę gadałam.Kicia jakby wiedziała,że już żadnego badania nie będzie,bo wyłożyła się w transporterku i grzecznie leżała.
Przed chwilą bawiłam się z Frankiem w chowanego:)
Cieszę się,że już po wszystkim.Mocno się denerwowałam.W poniedziałek jak czekałam na tel od weta,by móc odebrać kicię,to miałam tak ściśnięty żołądek z nerwów,że zjadłam pierwszy posiłek w zasadzie dopiero po południu,jak już Franek był w domu.
Poza tym wszystkie badania:morfologia,biochemia,mocz są bardzo dobre,więc tym bardziej teraz jestem spokojna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Wto 20:22, 30 Kwi 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Karolinko bardzo sie ciesze,ze just jest po wszystkim i Franek sie dobrze czuje. Razz
Powrót do góry
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:52, 30 Kwi 2013    Temat postu:

Wiadomo,że jeszcze tak nie bryka,jak choćby dzień przed kastracją.Dziś sporo spał i nadrabiał jedzenie.W końcu miał 12godzinną głodówkę.
Właśnie weszłam do domu,nie było mnie 2 h,kicia powitała mnie pod drzwiami,zjadła,asystowała mi podczas robienia herbaty i poszła spać.
Mam nadzieję,że mimo,że kotek wykastrowany to nadal będzie takim wariatem z którym bawię się w chowanego i biegam po mieszkaniu.

Czy zachowanie Waszych kotów po kastracji się zmieniło,a jeśli tak,to jak?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:54, 01 Maj 2013    Temat postu:

Franuś dziś rano po śniadaniu bardzo mnie zaskoczył.Dałam mu jedzonko o 5.30,wróciłam do łóżka.Po kilku minutach patrzę,a kot wskoczył na moje łóżko,chwilkę się pokręcił,a potem położył się obok mnie i spał chyba 2 godziny.Jeszcze nigdy tak nie miał,zwłaszcza rano.
Już myślałam,że będzie teraz tylko takim leżącym miziakiem,ale całe szczęście,dziś już pokazał pazurki,tradycyjnie w biegu odbił się od mojej nogi i pognał za kanapę.Czyli wrócił mój dawny rozbójnik Franio:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arizona
Junioradministrator



Dołączył: 01 Lis 2012
Posty: 2270
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:05, 01 Maj 2013    Temat postu:

Kochana mordka.Po kastracji to cała rodzina do mnie wydzwaniała z zapytaniem o zdrowie Frania.Znajomi,przyjaciele też mnie pocieszali smsami jeszcze przed zabiegiem,że to rutyna,że wszystko będzie ok,bo przecież Franio silny i młody.Co 2gi znajomy ma kota albo dwa,więc rozumieli,co przeżywam.Wy na forum też.Smile

Mam nadzieję,że teraz dłuugo,dłuuugo nie będziemy musieli się pokazywać z kicią w gabinecie weterynaryjnym,bo już nie miałabym serca kolejny raz kicię stresować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beta
Gość






PostWysłany: Śro 12:45, 01 Maj 2013    Temat postu: Zmień/Usuń ten post

Vitus ja mysle,ze na poczatku to bedzie dla Frania stres.On byl chowany do tej pory jak jedynak.Bedzie zazdrosny o swoja pania.
Karolinko,Teos po kastracji zostal takim lobuziakiem jak byl przed kastracja.Miziakiem nie zostal.Tylko raz dziennie,o 5 rano przychodzi pomiziac i przy okazji mnie budzi.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 6 z 9

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Możesz usuwać swoje posty
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin