Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Dachowce
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Pielęgnacja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 15:51, 23 Gru 2006    Temat postu: Dachowce

Czy u dachowców potrzeba jakichś zabiegów?Ja mam takiego kotka,ale zupełnie nic nie wiem Rolling Eyes Rolling Eyes
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Sob 15:52, 23 Gru 2006    Temat postu:

Mam na myśli zabiegi pielęgnacyjne,oczywiście Razz
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Sob 16:45, 23 Gru 2006    Temat postu:

Oczywiście odrobaczanie i polecam podcinanie pazurków, bo inaczej bardzo drapią meble. Aha i oczywiście szczepionki - na katar i tyfus koci, na wściekliznę, jesli wychodzi z domu, a reszty nie pamiętam, ale weterynarz na pewno Ci powie.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Sob 16:49, 23 Gru 2006    Temat postu:

odrobaczanie, szczepienia i kastracja - to podstawa.
I odpowiednia dieta.
I duzo miłości
Powrót do góry
Ola*
Administrator



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Sob 16:59, 23 Gru 2006    Temat postu:

Karmi napisał:

I duzo miłości


Przede wszystkim Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 19:51, 23 Gru 2006    Temat postu:

Na razie Filip nie ma pcheł ani innych takich,ale zastanawiam się,czy jak kupię mu np.obrożę przeciw robakom to będzie właściwe posunięcie.Słyszałam jeszcze,że kot może chodzić na smyczy,ale jest to dla niego bardzo męczące a przede wszystkim denerwujące.Czy to prawda?
Powrót do góry
Ola*
Administrator



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Sob 19:55, 23 Gru 2006    Temat postu:

obroże bardzo odradzam! Tym bardziej że wychodzi bo może mu się przytrafić coś złego, gdy obróżka zaczepiła by się na jakieś siatce lub gałęzi. A młody kot ma dużo wigoru

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 0:16, 24 Gru 2006    Temat postu:

Hmmmm,słyszałam,że obróżki są dobre.Ale słyszałam to na temat kotów domowych,które nie wychodzą.Więc faktycznie,to chyba zły wybór.Ale w takim razie,co mogę zrobić,żeby Filip nie złapał żadnych pcheł itp.?Przecież on może tym bardziej złapać,bo wychodzi.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Nie 8:39, 24 Gru 2006    Temat postu:

A ja wcale nie uważam, żeby obroże były złe, tylko najlepsze są do nich smycze z regulowaną długością i blokadą. Tyle tylko, że niektóre koty bardzo tego nie lubią i chyba wtedy zdecydowanie lepiej jest kupić szeleczki. Oczywiście pod warunkiem, że nasz pupil pozwoli je sobie założyć Wink
Powrót do góry
Ola*
Administrator



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 635
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Nie 10:49, 24 Gru 2006    Temat postu:

erin napisał:
A ja wcale nie uważam, żeby obroże były złe, tylko najlepsze są do nich smycze z regulowaną długością i blokadą. Tyle tylko, że niektóre koty bardzo tego nie lubią i chyba wtedy zdecydowanie lepiej jest kupić szeleczki. Oczywiście pod warunkiem, że nasz pupil pozwoli je sobie założyć Wink



Zle nie są ale dla kotów domowych i wychodzących tylko z opiekunen. Bo człowiek wie, co się może kotu przydarzyc i mu pomóc. A jeśli kot jest sam na dworze i np. musi uciekać przed psem (daje przykład) to skacze po drzewach i krzakach a jeśli ovróżka zaczepiłaby mu się gdzieś to niestety by się powiesił - nie chciałam używać tego słowa. Dlatego radzę specjalne specyfiki - wątek o tym tutaj

http://www.strkoty.fora.pl/viewtopic.php?t=69

Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 14:21, 24 Gru 2006    Temat postu:

No oczywiście, że z opiekunem - w przypadku chodzenia na smyczy. Jak kot chodzi sam to obroża mu nie potrzebna. A na pewno nie taka normalna do smyczy.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Nie 16:06, 24 Gru 2006    Temat postu:

Ale mi chodzi o obrożę anty pchłom Very Happy
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Nie 19:56, 24 Gru 2006    Temat postu:

No to musisz wtedy wyprowadzać swojego pupilka, innej rady nie ma Smile
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Pon 11:57, 25 Gru 2006    Temat postu:

Ehhh,ale on jest strasznie dziki Smile Nie pójdzie tam gdzie ja chcę,nie ma rady Smile Wychowywał sie na dworze od małego Very Happy
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Pon 12:13, 25 Gru 2006    Temat postu:

No to niestety macie problem Sad
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 11:27, 26 Gru 2006    Temat postu:

Hmmmm no trudno,będę musiała go po prostu często odrobaczać Smile
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 12:44, 26 Gru 2006    Temat postu:

Ja nie widzę aż takiego problemu, sama miałam zawsze dachowce chodzące własnymi drogami i nie miałam nigdy problemów. Ale podstawą są krople na kark przeciw pchłom i kleszczom. Zwłaszcza teraz kiedy jest straszna plaga kleszczy zarażających babeszjozą. (np. Frontlaine lub Fiprex aczkolwiek one są oparte na tym samym środku i niestety zaczynają być mało skuteczne na kleszcze więc ja będę na następny sezon szukać innych specyfików) Ponadto odrobaczania koniecznie. Sprawdzaj czy kicia nie złapie tasiemca, wtedy trzeba stosować specjalne odrobaczanie z uwzględnieniem tasiemca. Najłatwiej stwierdzić jego obecność w kocim brzuszku kiedy z pupci wychodzą mu takie małe białe paseczki są elastyczne i się potrafią całkiem nieźle rozciągnąć. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak malutka kluseczka. U mnie jak się zacznie tasiemiec (łapią go od zjadanych myszy) to muszę odrobaczać co 3 miesiące.
Czasami kotek potrafi się czymś ubrudzić (mój jest specjalistą od czyszczenia silników Smile) ale pamiętaj, że myć go można tylko specjalnymi KOCIMI szamponami lub po prostu szarym mydłem, nawet mydło dziecięce typu bambino nie jest dobre. Kot może dostać uczulenia.
Polecam też szeleczki np. na wizyty u weterynarza mnie się super sprawdzają. Trzeba tylko kotka troszkę przyzwyczaić, ja małemu zakładałam często w domu. Ewentualnie transporter.
Co do szczepień to ja jestem bardzo sceptyczna. Niestety zwierzęce szczepionki nie są badane pod względem czystości i wpływu na zwierzaka i niestety sporo zwierząt umiera po szczepieniu. Najlepiej dopytać się lokalnego weterynarza, czy na Waszym terenie występują jakieś kocie choroby czy wścieklizna i dopiero wtedy szczepić.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 12:51, 26 Gru 2006    Temat postu:

No szczepionki, przynajmniej te podstawowe są chyba jednak konieczne.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Śro 13:54, 27 Gru 2006    Temat postu:

Wychodzącego kota należy odrobaczac profilaktycznie co 3 miesiące. Jednak samo podanie tabletki p/robakom nie oznacza , ze kot nie ma ich na 100% to tez warto podkreślic. Jezeli kot nie ma nadetego brzuszka, nie chudnie mimo odpiwiedniej diety, nie wymiotuje robakami lub nie ma ich w kale to mozna zalozyc ze robakow nie ma.
Jezeli się pojawią to nalezy odrobaczyc skutecznie, czasami trzeba podac tabletke wiecej niz raz, czy dwa (najlepiej zbadac kał).

Co do szczepień to sa one podstawą !!! Koci katar i panleukopenia nie sa wcale tak trudne do złapania. Koci katar u nieszczepionego kota leczy się rozne, panleukopenia - jezeli wet nie ma o niej pojecia - skończy się smiercią.

Beato napisz może jaki jest odsetek smierci po szczepieniach a jaki wsrod niezaszczepionych kotow jezeli złapia chorobę.
Rzadko zdarza się by coś złego się stało po szczepieniu.
Małego kota szczepi się dwa razy (przerwa 2 tyg do miesiaca), potem za rok. Potem mozna koty szczepic co dwa, 3 lata. Kot powiniem miec odpornosc na choroby na ktore został zaszczepiony. Jezeli kot wychodzi warto by był też zaszczepiony na wscieklizne (co roku) - mimo, iż w Polsce nie ma takiego obowiązku. Jezeli kot np podrapie lub ugryzie jakies dziecko (czy nawet doroslego) to rodzice moga potem zadac zaswiadczenia o szczepieniu. Lepiej miec, niz kota oddawac na obserwacje w kierunki wscieklizny, ponosic jakies koszty badan lub zadoscuczynienia da pogryzionego, ze mial stres iz mogl sie zarazic wscieklizną.

Jezeli kot wychodzi najlepiej nie zakladac mu obrozki. Przeciwko pchłom i kleszczom sa preparaty w sprayu, typu spot-on.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Śro 14:20, 27 Gru 2006    Temat postu:

Dokładnie, jeżeli chodzi o szczepienia to zgadam się w 100 %.
Wiadomo, że zwierzaki mogą różnie na szczepionki reagować, tak jak ludzie (moja Pyśka np. po pierwszym razie była apatyczna przez jedną dobę). Ale z całą pewnością jest to o wiele mniej niekorzystne niż sytuacja, w której zwierzak złapałby jakieś choróbsko. Pamiętajmy, że one są dużo mniejsze niż my i odporność też mają mniejszą. A ja nigdy bym sobie nie darowała gdyby przez takie zaniedbanie coś się stało.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Koty- śliczne cudeńka Strona Główna -> Pielęgnacja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin